Janusz Walczuk – IDOL Lyrics

Janusz Walczuk IDOL Lyrics (feat. Pedro, francis)

Ej, inaczej patrzę na świat, wróciłem z trasy na blok
Porażkę biorę na bark, przepraszam, sorry, mój błąd
Ziomal nas słucha zza krat, Michael my czekamy wciąż
Łańcuch dwadzieścia karat, Cannabis, Aurora, Flos
Inaczej patrzę na świat, wróciłem z trasy na blok
Porażkę biorę na bark, przepraszam, sorry, mój błąd
Ziomal nas słucha zza krat, Michael my czekamy wciąż
Łańcuch dwadzieścia karat, Cannabis, Aurora, Flos

Wróciłem i pachnę jak książę orientu
Jestem witany jak szach
Błyszczę na salonach, lecz woda sodowa nigdy nie odbiła jak mat
Od wódki puchnie mi łeb i piszczy w uszach od braw
Kobiety chętne na seks, lecz żadna z nich nie była jak skarb
Ziomale na loży, na stoliku karta, śnieg z diamentowych płyt
Ja nadal Offside, ze mną drink, w razie w dla zbicia fazki Cali, Weed
Możesz się poczuć jak boss, możesz się poczuć jak szon
Jak naćpany banan, co gada o pracy, a w życiu nie ubrudził rąk
Ciszej, tylko cisza koi mi nerwy
Byliśmy biedni i bez perspektyw
Tak się, kurwa, tworzy legendy, lecę wyżej
Z każdym dniem coraz bardziej kompletny
Wszędzie wokól lata konfetti, gdy po sukces nie ma kolejki biorę wszystko

Inaczej patrzę na świat, wróciłem z trasy na blok
Porażkę biorę na bark, przepraszam, sorry, mój błąd
Ziomal nas słucha zza krat, Michael my czekamy wciąż
Łańcuch dwadzieścia karat, Cannabis, Aurora, Flos
Inaczej patrzę na świat, wróciłem z trasy na blok
Porażkę biorę na bark, przepraszam, sorry, mój błąd
Ziomal nas słucha zza krat, Michael my czekamy wciąż
Łańcuch dwadzieścia karat, Cannabis, Aurora, Flos

Wygranej smak znam dobrze
Nadal czuję sukcesu głód
Hejt wymieniam w kantorze
Miłość coraz większy ma kurs
Póki zdrowie mam, daj Boże
Stoję, napierdalam jak z nut
Przepisz leki nam doktorze
Dym na chwilę ukoi ból

Wokół ludzie bezinteresowni, co drugi ziomal pomocnik
W asyście na koncert jadę jak POTUS, jesteśmy
W drodze do glorii, jeżeli potu nie wylałeś nawet kropli
To w końcu ktoś Cię zastąpi, ja z braćmi jak Iniemamocni
I nie ma chuja na nas, tak właśnie wychował hip-hop
Obok mnie stoi legenda, która w życiu widziała wszystko
I nie ma chuja na nas, tak właśnie wychował tata
Łapy w górę, każdy z nas idzie w ogień za brata

Inaczej patrzę na świat, wróciłem z trasy na blok
Porażkę biorę na bark, przepraszam, sorry, mój błąd
Ziomal nas słucha zza krat, Michael my czekamy wciąż
Łańcuch dwadzieścia karat, Cannabis, Aurora, Flos
Inaczej patrzę na świat, wróciłem z trasy na blok
Porażkę biorę na bark, przepraszam, sorry, mój błąd
Ziomal nas słucha zza krat, Michael my czekamy wciąż
Łańcuch dwadzieścia karat, Cannabis, Aurora, Flos

Inaczej patrzę na świat, wróciłem z trasy na blok
Porażkę biorę na bark, przepraszam, sorry, mój błąd
Ziomal nas słucha zza krat, Michael my czekamy wciąż
Łańcuch dwadzieścia karat, Cannabis, Aurora, Flos